DEBIUT 5-MIESIĘCZNEGO SYNKA W PZU PÓŁMARATONIE WARSZAWSKIM (WIDEO)

Niecierpliwie  czekaliśmy  synkiem na wiosnę i wspólne biegania. Wreszcie pogoda zaczęła sprzyjać naszym planom. Bobo miał już prawie 5 miesięcy i treningami był zachwycony. Od razu zasypiał. Dlatego zapadła decyzja; czas na debiut Boba w prawdziwym biegu. W PZU Półmaratonie Warszawskim.

Z dzieckiem w wózku biegam od dwóch lat. Nie była to więc dla nas inauguracja.  W półmaratonie z maluchem jednak jeszcze nie startowałem. Zazwyczaj bowiem wybierałem krótsze trasy. W tym duecie obaj byliśmy debiutantami.

Przygotowania

Na przygotowania czasu nie było specjalnie dużo. Ja wprawdzie regularnie biegam od lat, ale Bobo nie miał szansy. Czekałem aż młody skończy trzy miesiące i poprawi się pogoda. Bo bieganie z dzieckiem podczas mrozu fajne nie jest. W marcu zrobiło się cieplej. Najpierw był pół godzinny testowy bieg i mimo, że Bobo płakał przy starcie, to po kilku chwilach już spał. Generalnie synek budzi się, gdy się zatrzymuję, więc jest też motywatorem do biegania. Po tygodniu pobiegliśmy z Bobem 15 kilometrów. Młody był zadowolony, więc zdecydowaliśmy, że biegniemy w połówce w Warszawie.

Nadusia też chciała pokonać półmaraton

Naduśka od początku patrzyła na nasze, wspólne z Bobem, przedsięwzięcie podejrzliwie. Gdy wystawiałem na korytarz wózek do biegania, od razu się do niego pakowała. „Mój wózek” – powtarzała mi setki razy. Negocjowałem z nią wiele razy pożyczenie na jednorazowy strzał, ale była nieustępliwa. I po wyjściu z domu Naduśka robiła mamie piekło, za to, że to Bobo, a nie ona, pojechał biegać. Dlatego nasze rodzinne przygotowania do półmaratonu koncentrowały się głównie wokół tego co zrobić z Nadią przed samym startem. Okazało się, że Naduśka stanęła na wysokości zadania i przed maratonem współpracowała idealnie, nie  robiąc awantury o debiut brata.

Czytaj regulaminy

Po pakiet startowy pojechaliśmy całą czwórką, szybki odbiór, Expo, na którym Naduśka dostała czapkę z kotkiem i długi spacer w Łazienkach. Na stoisku oglądaliśmy też wózki do biegania dla dwójki dzieci. Ale najpierw muszę je przetestować. Dopiero wieczorem pomyślałem, że warto pomyśleć nad tym czy regulamin nie zabrania biegania z wózkiem z dzieckiem. No i oczywiście okazało się, że organizatorzy muszą wydać pozwolenie. Piszę maila i szybko dostaje odpowiedź, że mam godzinę na załatwienie sprawy, czyli muszę przywieźć do nich oświadczenie i wtedy dostanę pozwolenie. Kładę zatem dzieci do łóżka,  a sam z papierami jadę do biura zawodów. Wpadam przed 20, niczym bracia Blues na Blues Brothers, a tu pan mi z rozbrajającą szczerością mówi, żebym przyszedł rano.

Bieg

Rano pobudka, ogarnięcie dwójki dzieci trochę trwało, ale i tak wyrobiliśmy się całkiem sprawnie i bez napięcia. Potem tramwaj i na start. Forma katastrofalna, bo byłem przeziębiony, poza tym nie czułem się szczególnie wybiegany przed tym półmaratonem. No, ale obiecałem synowi wspólny bieg,  to trzeba go zrealizować. Zwłaszcza, że pogoda piękna. Wiosenne słońce i ciepło. Celem była rekreacja, bez napinania się na wynik, bo wiadomo było, że rekordu i tak nie nabiegam. Pozwolenie odebrane, więc mogłem się ustawić w ostatniej strefie. Z wózkami trzeba biegać z samego końca. W sumie to nie wiem, czy w ogólne potrzebowałem pozwolenia. Biegłem kilka piątek z Nadusią i nigdy nie miałem żadnych specjalnych dokumentów.  Ale tym razem postanowiłem zrobić wszystko lege artis. Pomijając moją dramatyczną formę, bieg był świetny. Bobo głównie spał, gdy nie spał to patrzył na mnie niebieskimi oczami mówiąc mi: „tato, damy radę” Po drodze zaliczyłem kilka rozmów z podobnymi do mnie biegającymi z dziećmi, byli i tacy, którzy biegli i z dwójką. Podziwiam. Generalnie zasada jest podobna. Biegniesz z dzieckiem i robisz wszystko, żeby zasnęło. Oczywiście inni biegacze machają i negocjują zabranie się do wózka, ale Bobo był twardy i nie chciał się zamienić. Szczęśliwie dotarliśmy do mety, gdzie czekała na nas już Naduśka, która wbiegła z nami na metę. Było pięknie. Teraz trzeba się przygotowywać do kolejnych wspólnych startów. Polecam.

Podziel się
Podziel się


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o

wpDiscuz
%d bloggers like this: