JAK WYBRAĆ BEZPIECZNY WÓZEK DLA DZIECKA DO ROWERU.

Wycieczka rowerem z dzieckiem zawsze była moim marzeniem, dlatego po urodzeniu Nadusi nie czekałem długo. Rodzice mają tendencje do przesadnej troski o swoje dzieci. Jestem tego dobitnym przykładem. Bezpieczny wózek dla dziecka do roweru jest podstawą, dlatego zanim kupiłem wózek przeczytałem chyba wszystko co o tego typu sprzęcie napisano. . Do tego zagadywałem każdego napotkanego z podobnym wózkiem. Gdybym nie był pewien bezpieczeństwa mojej księżniczki to nawet nie zbliżyłbym się do sklepu z tego typu wózkami.

Nadusia na hamaczku na wycieczce rowerowej

                Wszyscy producenci wózków zapewniają, że ich produkty są bezpieczne. Przedstawiają atesty i dowody, że handlują wózkowym volvo. I pewnie coś w tym jest, bo rynek wózków do rowerów jest bardzo mały. Większość sprzętu pochodzi z zagranicy. Nie z Chin. Są drogie, od półtora do czterech tysięcy złotych. Podobnie wyglądają i mają podobne zabezpieczenia. Gdzie jest kruczek? W użytkowaniu. Naprawdę trzeba się bardzo starać, żeby przewrócić 14 kilogramowy wózek z nisko położonym środkiem ciężkości, z kołami 20 calowymi i do tego na sztywno połączonym z rowerem.  Jeździłem po naszych ścieżkach, chodnikach, alejkach a nawet wałach przeciwpowodziowych. I nigdy nie było problemów z bezpieczeństwem dziecka. Najważniejsze, żeby pamiętać, że ciągnie się za sobą skarb i nie trzeba walczyć o każdą sekundę. To nie olimpiada ani nawet zawody na najszybszy rowerowy wózek.

Nadusia zawsze wszystkim zainteresowana

Wygoda dziecka podstawą wyboru wózka do roweru

Nadusia na porannej wycieczce zasypia za pierwszym rogiem. Co chyba jest najważniejszym dowodem,  że jest jej wygodnie. Niemowlaczki do roku radzę przewozić tylko w przeznaczonych do tego hamaczkach. Są idealne do tego. Wiele razy miałem ochotę zamienić się miejscami z Nadusią, ale nigdy się nie zgodziła. Wyobraźcie sobie, że leżycie sobie wygodnie, jazda powoduje lekkie bujanie a świat za oknem się zmienia. Cudownie. Gdy dziecko jest większe trzeba hamaczek zastąpić siedziskiem. Niestety trzeba dokupić. Ale jest naprawdę przydatne i zwiększa komfort jazdy dziecka.

Nadusi nie może być niewygodnie

Amortyzacja wózków dla dziecka do rowerów

Dodatkowa amortyzacja jest bardzo przydatna. Zdecydowanie zwiększa komfort i bezpieczeństwo dziecka. Jednak dobry wózek z amortyzacją kosztuje tyle co kilkunastoletni samochód osobowy. Kanadyjskie wózki pięknie dopracowane z super piórkowymi amortyzatorami są imponujące, ale wydatek ponad 4 tysięcy dla wielu jest niedostępny. W moim niemieckim wózku nie ma dodatkowych amortyzatorów, ale zastosowane zabezpieczenia są moim zdaniem wystarczające. Pod warunkiem ostrożnej jazdy. Należy pamiętać, że jeśli wjedziemy na dużej prędkości w dużą dziurę w jezdni to nawet najlepsza amortyzacja nie uchroni nas przed wstrząsem.

Przyjemna podróż

Naduśka zabiera do wózka wszystko to co jej się trafi przy wyjściu z domu. Miejsca ma bardzo dużo, więc jej nie ograniczam. Początki nie były jednak trudne. Naduska początkowo nie lubiła być przypinana. Po przerwie na trawie, bieganiu i jedzeniu miałem problem, żeby ją przekonać do powrotu do ograniczającego jej ruchy zapięcia. Dlatego zawsze miałem coś czym mógłbym ją przekupić. Chrupki zawsze były skuteczne w tej walce. Po kilku wycieczkach Naduśka się przyzwyczaiła i często było tak, że sama chciała wracać do wózka. Należy jednak pamiętać, że zawsze dziecko musi być przypięte. Zawsze.

Z takiego zapięcia nie wydostanie się nawet Nadusia

Podziel się
Podziel się


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o

wpDiscuz
%d bloggers like this: