KARMIĄCA MAMA WYGRAŁA W SĄDZIE

Mama, która chciała nakarmić piersią dziecko w jednej z sopockich restauracji, ale została przez kelnera odesłana w tym celu do toalety,  wygrała w sądzie. Liwia Małkowska pozwała lokal, bo uznała, że propozycja była upokarzająca.  Restauracja musi kobiecie zapłacić zadośćuczynienie.

Sprawa ciągnęła się prawie dwa lata. W zeszłym roku Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał, że do dyskryminacji nie doszło, ale prawnicy mamy złożyli apelację. Polskie prawo bowiem, nie zakazuje karmienia piersią w miejscach publicznych, o czym więcej pisaliśmy tutaj(http://babyfan.pl/karmienie-piersia-przed-sadem/)  Pełnomocnik restauracji tłumaczył, że kobieta chciała nakarmić dziecko piersią w sposób ostentacyjny. W lokalu był komplet gości, a niektórzy z nich poprosili kelnera o zwrócenie uwagi młodej matce, dlatego kelner zaproponował mniej widoczne miejsce.

Karmienie w toalecie poza prawem

Liwia Małkowska nie przyjęła propozycji, by przenieść się do toalety i tam nakarmić siedmiomiesięczną wtedy córkę, zapłaciła rachunek i wyszła z restauracji. Uznała jednak, że sytuacja była dla niej i dziecka dyskryminująca, co potwierdziło Polskie Towarzystwo Antydyskryminacyjne, które mama poprosiła o pomoc. To sprawiło, że kobieta postanowiła o swoje prawa walczyć przed sądem.  Utrudnianie karmienia piersią jest bowiem uznawane za dyskryminację ze względu na płeć.

I choć sąd pierwszej instancji  oddalił powództwo uznając, że do dyskryminacji nie doszło,  kobieta nie poddała się. W jednym z wywiadów Liwia Małkowska mówiła, że karmienie dziecka jest czymś naturalnym i nie powinno budzić zastrzeżeń czy oburzenia. Od właściciela restauracji La Marea w Sopocie, który jej zdaniem,  zarządził, by matki w jego lokalu nie mogły karmić piersią, oczekiwała przeprosin, Przekonywała, że nie walczy tylko dla siebie, ale też dlatego, by inne kobiety nie wstydziły się karmić.

Zadośćuczynienie i przeprosiny

Sąd Apelacyjny w Gdańsku przyznał rację matce i uznał, że kobieta miała prawo nakarmić córkę w restauracji. Kelner nie powinien jej zwrócić uwagi, a skoro to zrobił, doszło do dyskryminacji ze względu na płeć. Właściciel restauracji musi przeprosić Liwię Małkowską w jednym z lokalnych portali oraz zapłacić jej dwa tysiące złotych zadośćuczynienia.

Co myślicie o tym wyroku? Podzielcie się opinią w komentarzach pod tekstem.

źródło: Gazeta Wyborcza Trójmieście

 

Podziel się
Podziel się


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o

wpDiscuz
%d bloggers like this: