KILKA SCEN Z ŻYCIA MODELKI, CZYLI FOTO SESJA NADUSI.

Naduśka lubi obiektyw aparatu. Daje się namówić do pozowania, robienia min i uśmiechu. Wykorzystujemy to bezlitośnie i w efekcie jeszcze przed jej drugimi urodzinami na dysku mamy 23 tysiące zdjęć z dzieckiem w roli głównej.

Aktualnie usiłujemy zrobić porządek z taką dokumentacją, ale samo przeglądanie zajęło tacie pół nocy. Siedział do 2 i z każdym kadrem snuł wspomnienia. Debiutu z pieluchą w szpitalu, pierwszego krzyku w kąpieli, drogi do domu, spaceru i włoskiej zupy, na którą poszliśmy w jego trakcie. Refleksyjna łza w oku się zakręciła nie raz na równi z tą myślą niepohamowaną o przemijaniu. Banalne stwierdzenia o pędzącym, jak pendolino czasie i naiwna radość, że jednak jest miejsce, gdzie można go zatrzymać. Na zdjęciach.

Nadusiowy pamiętnik

Sama chętnie wracam do książki, w której skrupulatnie zapisywałam debiuty Nadii z pierwszego roku na świecie. Dokumentacja zdjęciowa jest na bogato, gadżetowo też niezbyt skromnie. To taki rodzaj pamiętnika z wklejonymi kartkami świętującymi jej narodziny, biletami na pierwszy samolot i pociąg. Regularnie sadzam córkę obok i przeglądamy kolejne strony. Opowiadam jej o tych wyjątkowych momentach, a ona słucha cierpliwie. Liczę, że za kilka lat, sama chętnie będzie do tych wspomnień dążyła.

Na razie to ja wygrzebuję swoje zdjęciowe pamiątki. Wśród nich 10 miesięczna Naduśka na sesji we Wrocławiu.

 

Zdjęcia: Maciej Dudzik mail: maciej-dudzik@o2.pl

Podziel się
Podziel się


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o

wpDiscuz
%d bloggers like this: