KOLORY JESIENI

 

Jesień jest piękna absolutnie. Zachłannie inspirująca swą soczystością. Naturalnie oferująca się jako tło przypadkowych sesji. Tak, jak ta z Druskiennik. Nad niesamowicie rozlany Niemen dotarliśmy  z 9 miesięczną wtedy Nadią. Dziewczyna była na etapie solidnego raczkowania, więc natychmiast wkomponowała się w miękki liściasty dywan. Kusiły ją kolory i szelest. Podobały Jej się drzewa gubiące okrycie. Nam Ona w tych soczystych barwach. Nie przeszkadzał snujący co jakiś czas deszcz ani kapryśne słońce, które pojawiło się tylko na moment. Pewnie dlatego to jedne z moich ulubionych zdjęciowych wspomnień.

 

To był koniec października, trochę wiało, więc założyłam Nadii cieplejszą czapkę i szalik. Zawsze o tej porze roku mam dylemat, czy to już czas na takie otulanie, czy wystarczy może opaska i chustka pod szyję. Stawiam na rozsądek i skoro sama owijam się szalikiem, daję go także dziecku. Lubię Nadię w kolorach – te intensywne z szalika przyjemnie zgrały się z odcieniami jesieni. Pikowana bladoróżowa kurtka, odziedziczona po kuzynce, idealna na okres przejściowy. Już z podszewką, ale jeszcze bez futerka. Warto, by była w dziecięcej szafie.

 

Podziel się
Podziel się


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o

wpDiscuz
%d bloggers like this: