NIESPEŁNIONE OBIETNICE,CZYLI SPACEROWA NAIWNOŚĆ MAMY

Wyjścia z domu bywają łudząco podobne. Mają swój stały scenariusz. Nadula w drzwiach przypomina sobie, że nie ma żadnej zabawki. Wraca po lalkę, przynosi ich kilka. Cierpliwie tłumaczę, że trzeba dokonać wyboru. Z różnym skutkiem. Potem córka wsiada na rower i nie chce negocjować. Ja więc próbuję wymóc obietnice, że nie zejdzie z niego przez cały spacer. Ona radośnie potakuje główką i rozbraja mnie deklaracją: Tak mami.

Mamie to ciepło bijące z rozpieszczającej serce obietnicy przesłania rozsądek i wierzy, że córeczka dotrzyma słowa, choć wczoraj uciekła zaraz za bramą, kilka dni temu chowała się wśród sklepowych półek, a wcześniej goniłam ją między samochodami. Każdy dzień z dzieckiem to nowe doznania, patrzę jej głęboko w oczy i proszę, by tym razem dała rowerkowi szansę. Nie targam wózka, choć byłoby łatwiej, bo w nim okiełznać można dziecko jednym zapięciem i uwolnić w pożądanej przez rodzica chwili. Chcę, by Naduśka była zadowolona, rozbraja mnie ten szelmowski uśmiech i niezgrabne wdrapywanie się na siodełko. Ruszamy, jak zwykle, ja pełna nadziei, ona zachwytu.

Świat dookoła nęci. Za bardzo.

Bo kręcą ją mijające nas auta, psy na spacerze albo kamienie. Dziecko jest cudownym obserwatorem, coraz częściej łapię się na tym, że sama lubię patrzeć na świat z tej małej, ledwie oderwanej od ziemi perspektywy. Dostrzegać banalne detale, cieszyć się z drobiazgów i uśmiechać bez powodu. Gadamy sobie łapczywie, bo Nadia niestrudzenie powtarza to samo pytanie: Co to? Opowiadam  o tym, co wokół, ona chłonie krajobrazową przestrzeń. I nagle ogłasza bojkot. Zsuwa się z siodełka, macha rączkami i w długą. Ja matka Polka, z torbą wypchaną zakupami śmigam za nią, za jej oddalającym się śmiechem, bo przecież taki dziecięcy sprint to niezła zabawa. I nie ma już siły, żeby zmieniła zdanie. Rowerem można się bawić, wozić nim zabawki, ale nie siebie.  Obiecuję więc sobie, a jej grożę, że nigdy więcej, że zawsze tylko wózek, że nie dam się już omamić tym pięknym oczkom Do kolejnego spaceru oczywiście:) Na który zapraszam!

 

Podziel się
Podziel się


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o

wpDiscuz
%d bloggers like this: