PARYŻ, DARMOWA RANDKA CZY KRÓLEWNA ŚNIEŻKA, CZYLI CO ZACHĘCA DO RODZENIA DZIECI

W Polsce zachętą do rodzenia dzieci ma być rządowe 500 zł, a Duńczycy oferują wyjazd do Paryża. Japoński premier  płaci za randki, w Korei gaszą światło. Singapurskich singli do rozmnażania namawia Królewna Śnieżka, na Białorusi rodziny wielodzietne dostają za darmo mieszkanie.

Polska się kurczy – alarmują demografowie. Mimo gospodarki, która ruszyła i rocznego urlopu macierzyńskiego w zeszłym roku urodziło się o 3,5 tysiąca mniej dzieci niż w poprzednim. Problem z prokreacją mają też nawet w sporo bogatszych krajach . Nowych obywateli w wielu miejscach jest zdecydowanie za mało. By namówić  pary do podjęcia decyzji o dziecku, politycy  kuszą rozmaitymi pomysłami.

Premier płaci za kolacje

Premier Japonii funduje parom walentynkowy wieczór. Święto zakochanych obchodzą  tam w lipcu i wtedy najpopularniejszy jest machikon – czyli szybka randka. Żeby się na nią dostać, trzeba kupić bilet. W zamian single mają nieograniczony dostęp do baru i szansę na poznanie drugiej połówki. Z państwowej kasy szef rządu przeznacza  na takie spotkania 30 milionów dolarów rocznie! Wszystko w trosce o dobro narodu, bo Japonia to jeden z krajów, w którym rodzi się najmniej dzieci. I to, jak twierdzą media, jest dla tego państwa większym zagrożeniem niż rakiety Kim Dzong Una – nieobliczalnego przywódcy Korei Północnej. W  zapracowanej Korei Południowej,  gdzie z biur wychodzi się w nocy od kilku lat trwa rządowa akcja Zgaś Światło. Raz w miesiącu, firmy wypuszczają pracowników wcześniej – czyli o 19. Czas wolny ma być poświęcony tylko i wyłącznie rodzinie.

Bajka nie dla dzieci

W singlach  z Singapuru prokreacyjne ambicje mają rozbudzić bohaterki ich ulubionych bajek.  I tak Alicja z Kariny Czarów  to zły wzór, bo w rządowych reklamach najlepsze lata i pieniądze marnuje na nieustające imprezy. Z papierosem w ustach udowadnia, jak łatwo można sobie zmarnować życie. Po drugiej strony demograficznej barykady jest  Królewna Śnieżka. Ładniejsza, bogatsza i do tego najszczęśliwsza, bo ma siedmioro dzieci.

Masz owulację, jedziesz do Paryża

Duńczycy po dzieci wysyłają swoich obywateli do … romantycznego Paryża. Każda para, która wyjedzie tam w dniach płodnych może liczyć na zniżkę za wycieczkę. Jeśli wakacje skończą się ciążą, rodzice dostaną zapas darmowych pieluch na 3 lata. To akcja jednego z biur podróży reklamowana hasłem Zrób to dla Danii. Statystyki pokazują, że co 10 Duńczyk został poczęty na wakacjach, bo na urlopie Skandynawowie kochają się dwa raz częściej niż w domu.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/zrob-to-dla-danii-kampania-zachecajaca-pary-do-uprawiania-seksu/x3lhx

Francuski model 2 plus 3

Francja jest nie tylko romantyczna , ale i praktyczna. Dla dzieci ma darmowe żłobki i przedszkola. Świetnie wyposażone, z idealnym menu, zachęcają rodziców, by oddawać pod ich opiekę już 8 miesięczne niemowlaki. Do tego pakiet zniżek dla rodzin na pociąg czy autobus, korzystne ulgi podatkowe, dopłaty do opiekunek. Francuzki rodzą bardzo chętnie i często na dwójce nie poprzestają, dzięki wsparciu i finansowym ułatwieniom szybko wracają do pracy i realizują zawodowo.

Białoruś zmienia standardy

Na Białorusi rodzinie z czworgiem dzieci umarzany jest kredyt na mieszkanie. Płatny urlop wychowawczy trwa tam 3 lata. Najbiedniejsi mają zapewnione jedzenie dla dziecka do jego drugich urodzin. Darmowa opiekunka przysługuje rodzinie z trojgiem dzieci. Mama, która wychowała pięcioro i więcej maluchów może iść na emeryturę w wieku 50 lat. Efekt demograficznego wsparcia widać w liczbach, w zeszłym roku padł rekord – urodziło się tam o ponad 1/3 więcej dzieci niż 10 lat wcześniej.

Czy nasze polskie 500 złotych spowoduje, że Polaków zacznie przybywać? Może lepszą zachętą byłyby pomysły z innych krajów? Szczerze,  nie mam pojęcia.  Ale do Paryża chętnie bym pojechała.

A Wam, która z koncepcji podoba się najbardziej? Dajcie koniecznie znać w komentarzu!

Jeśli uważacie, że ten wpis jest ciekawy, podzielcie się nim i bez oporów rozsyłajcie w sieci.

 

*We wpisie wykorzystałam informacje Michała Fiedorowicza z miesięcznika Focus (11/2014)

Podziel się
Podziel się


Dodaj komentarz

1 Komentarz do "PARYŻ, DARMOWA RANDKA CZY KRÓLEWNA ŚNIEŻKA, CZYLI CO ZACHĘCA DO RODZENIA DZIECI"

Powiadom o

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany

[…] Blog Babyfan i post „Paryż, darmowa randka czy królewna śnieżka, czyli co zachęca do rodzenia dzieci?” […]

wpDiscuz
%d bloggers like this: