KIEDY PIERWSZA WYCIECZKA. ROWEREM Z DZIECKIEM.

Każdy wolny ciepły weekend spędzam na rowerze z córeczką. Początki były trudne, ale żałuje, że zdecydowałem się na wózek rowerowy tak późno. A na pierwszą wycieczkę Nadusia pojechała, gdy miała 7 miesięcy.

Wycieczki rowerowe z dzieckiem od dawna były moim marzeniem. Dlatego z niecierpliwością czekałem aż Nadusia będzie większa, będzie mogła sama siadać itd. Czekałem na te wszystkie bzdury, które nam wtłaczają „doświadczeni” w wychowywaniu starsi. I to był mój błąd. Dobrze, że nie czekałem aż sama będzie potrafiła pedałować. Wycieczka rowerowa nie oznacza przecież, że będę się ścigał z Majką Włoszczowską na trasie z Karpacza na Śnieżkę. Wycieczka rowerowa to przecież też przejażdżka z Sopotu do Gdańska wzdłuż morza.

Kiedy jechać rowerem z dzieckiem?

Przemierzałem kilometry pchając wózek spacerowy i zastanawiałem się czy dziecku jest dobrze. Przygotowywałem się do maratonu, więc chodziłem dość szybko. Powiedzmy 5-6km na godzinę. Dlaczego zatem Nadusi miałoby być gorzej jeśli będzie leżała sobie na specjalnie przygotowanym hamaczku zawieszonym na specjalnym dziecięcym wózku? Przecież rowerem będę jechał z prędkością 12/15 km na godzinę po równej nawierzchni. Wydaje się, że jest to nawet bardziej bezpieczne dla dziecka. Pod warunkiem, że zawody MTB odłożymy na inny czas. I bez dziecka.

Pierwszy raz

Wózek kupiłem, gdy Nadia miała 7 miesięcy a mogłem to zrobić 4 miesiące wcześniej. Od 3 miesiąca można dziecko zabierać na wycieczki rowerowe. Teraz już nie mam żadnych wątpliwości i już nie mogę się doczekać wiosennych rowerowych wojaży z młodszą córeczką. Drugi raz nie będę czekać. Bardzo ważny jest hamaczek dla dziecka. To dodatkowy wydatek, ale bezwzględnie konieczny dla niemowlaka. Na pierwszą wycieczkę pojechaliśmy podczas przedłużonego sierpniowego weekendu w Białowieży. 35 kilometrów w lesie, z piknikiem w przerwie. Cudowny wyjazd z 7 miesięcznym szczęśliwym niemowlakiem. Polecam każdemu.

Bezpieczeństwo

Dziecko w trakcie wycieczki jest zapięte w pięciu miejscach i leży sobie na hamaczku. Wózek ma 20 calowe koła, jest dość ciężki (14kg) i bardzo stabilny. Żeby go wywrócić trzeba się naprawdę postarać. Rama nośna tworzy bezpieczną przestrzeń w której dziecko może czuć się pewnie i swobodnie. Przyczepka jest wyposażona również w przedni zderzak. Przejechałem z Nadusią dziesiątki kilometrów różnymi, nie zawsze płaskimi trasami i zawsze było bardzo bezpiecznie. Nie mieliśmy ani jednej „podbramkowej” sytuacji.

Komfort dziecka

Pierwsze wycieczki Nadusia przesypiała. Wcale się jej nie dziwie. Gdybym leżał sobie na hamaczku, dookoła szumiałby las to sam bym się zdrzemnął. Warto do wózka włożyć lalki, misie i inne przytulanki. Miejsca w takim wózku jest naprawdę sporo. Naduśka najchętniej jeździła z chrupkami, które sobie wsuwała patrząc na zmieniającą się dookoła rzeczywistość budząc zachwyt przypadkowo napotkanych turystów. Jak się jej nudziło to wyraźnie dawała znak i wtedy przerwa na piknik: kanapki, woda i leżenie na trawie, czyli wszystko to co jest najważniejsze podczas urlopu.

 

Podziel się
Podziel się


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o

wpDiscuz
%d bloggers like this: