SZYBKO JESZ, BĘDZIESZ GRUBY

Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie i to nie tylko krzykliwy nagłówek z newsowych portali, a fakty potwierdzone w rzeczywistości. Słodzone serki, mleczne kanapki i soki z cukrem robią oczywiście swoje, ale odpowiadający za otyłość diabeł tkwi w szczegółach. A jednym z nich jest…pośpiech. Jemy za szybko, byle jak i byle gdzie, więc tego samego mimowolnie uczymy dzieci.

Amerykańscy naukowcy udowadniają

Szybkie jedzenie to potworny błąd, co udowodnili właśnie naukowcy z Kalifornii i Meksyku. Przez rok badali dzieci i pokazali, jak szybkie jedzenie wpływa na dodatkowe kilogramy. Kluczowy był test z wodą i klepsydrą. Przed posiłkiem dzieci miały wypić szklankę wody, a po każdym kęsie przechylać kelpsyderę i odczekać 30 sekund, zanim sięgną po kolejnego gryza. Te, które stosowały się do zasad, średnio traciły 3,4 % masy ciała. Natomiast u dzieci ignorujących polecenie masa wzrastała o ponad 13 procent. Różnica spora, więc eksperci radzą, by zwrócić uwagę, jak jedzą nasze dzieci i od maleńkości, od pierwszego gryza marchewki wyrabiać w nich te lepsze nawyki. Niby to takie proste, a w praktyce często nierealne do zrealizowania, jeśli sami jemy przy okazji -między pierwszą kawą, a prysznicem. Można wstać wcześniej, ten kwadrans chociażby, by zmienić poranny rytuał. Bez klepsydry przy talerzu, ale za to z rozsądkiem i przy stole. 

Twój żołądek nie ma zębów

Wpływ na te dane o tyciu miały także warunki, w jakich dzieci jadły. Chodziło o to, by się nie rozpraszały i były skupione na jedzeniu. Eskperyment pokazał, że by nie tyć, wcale nie trzeba jeść mniej, a po prostu wolniej. Dobrze przeżuwać każdy kęs, spokojnie sięgać po kolejny i generalnie­ nie spieszyć się. Gdy czytałam te wyniki, przypomniało mi się chińskie bodajże przysłowie ­ „Twój żołądek nie ma zębów”. I tym prostym zdaniu tkwi sens wszystkiego. Żadna tam prawda objawiona, a troska o zdrowie i samopoczucie. Spokojniejsze jedzenie zupełnie inaczej ustawia cały organizm. Ciało ma czas na przyjęcie paliwa, nie doznaje szoku, tylko łagodnie wchłania, to, co dostaje.

Razem wokół stołu

Miejsce posiłku też ma znaczenie, większą kontrolę udaje się bowiem wprowadzić przy stole, a nie na kanapie przed telewizorem czy ekranem komputera. Dobre nawyki przynoszą efekty, co potwierdzają inne badania, tak tak, też amerykańskich naukowców:) Otóż okazuje się, że wspólne śniadania, obiady czy kolacje nie tylko pozytywnie wpływają na rodzinne relacje, ale i ograniczają ryzyko zachorowań na rozmaite emocjonalne przypadłości. Dzieciaki, które jedzą razem z rodzicami, regularnie, a nie od święta albo w weekendy, rzadziej chorują na depresję, bulimię czy anoreksję. Nie chodzi też o to, by jedzenie jakoś gloryfikować, ale o celebrowanie i uwagę, jaką przy nim poświęcamy sobie wzajemnie. Dla dzieci istotna jest też możliwość wyboru, bo gdy towarzyszą nam przy stole, na którym pojawiają się rozmaite składniki ­ szynka, ser czy warzywa, same mogą w jakimś stopniu decydować, co zjedzą. Z przyjemnością sięgają po to, na co akurat mają ochotę ­-  oczywiście spośród takiego menu, jakie my dla nich wcześniej przygotujemy.

Ważne jest więc nie tylko, co jemy my i nasze dzieci, ale także i jak to robimy. Spokój i czas mogą nas uratować przed nadmiernym kolekcjonowaniem kilogramów.

Przy okazji zachęcam do posłuchania rozmowy w Radiu Wrocław o jedzeniu dzieci. Razem z naszym Bobo brałam udział w Zebraniu Rodziców. Audycji w każdą niedzielę o 11.00 można posłuchać na 102,3 lub w internecie. Polecam:)

Na koniec prezent – przepis na pyszne rodzinne śniadanie. Najlepsze puszyste jogurtowe naleśniki. 

  • szklanka mąki
  • 2 jajka
  • pół szklanki mleka
  • mały jogurt – naturalny lub owocowy
  • łyżka cukru pudru
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • olej do smażenia
  • szczypta soli
  • owoce do dekoracji – można je podawać w całości lub zmiksować na mus, którym polane będą naleśniki

Żółtka oddzielić od białek, białka ubić na sztywną pianę z solą. Żółtka zmiksować z mlekiem i  jogurtem, mąkę wymieszać z proszkiem, powoli dodawać do masy, cały czas miksując na wolnych obrotach. Na koniec łyżką wmieszać delikatnie do ciasta ubite białka. Na patelni rozgrzać odrobinę oleju, łyżką nakładać grubsze i mniejsze niż standardowe naleśniki, smażyć po kilka minut z obu stron. Podawać z ulubionymi/sezonowymi owocami lub cukrem pudrem.

Jeśli uważacie, że ten wpis jest ciekawy, podzielcie się nim i bez oporów rozsyłajcie w sieci.

 

Podziel się
Podziel się


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o

wpDiscuz
%d bloggers like this: