Z WIZYTĄ U KOZY. ATRAKCJE W DOMU KULTURY SŁUŻEWIEC.

Jest pewien rodzinny rytuał. Naduśka czeka na tatę wracającego z pracy, zakłada kask rowerowy i śmiga do kozy. Dla niej koza to „me”, zagrodę ze zwierzakami rozpoznaje z daleka i wrzeszczy szczęśliwa, gdy dociera na miejsce.

Miejsce nietypowe, w samym centrum osiedlowego Domu Kultury Służewiec. Na dole poetyckie dyskusje i koło amatorów fotografów 50 plus, pomiędzy wystawa artysty plastyka, a nad kawiarnią i taneczną sceną – kozy. Najprawdziwsze, żywe, sztuk trzy, ze sporym wybiegiem, karmione przez okoliczne dzieciaki. Oswojone, łagodnie pozujące do zdjęć. Naduli od płotu oderwać  nie można, biega i cieszy się, gdy zwierzaki zjedzą jej trawę.

Odkryliśmy to miejsce przez przypadek w zeszłym roku. Za rogiem hałaśliwa ulica, a tu czas się banalnie zatrzymuje. Przy dobrej kawie, ogródku, w którym pną się zdrowe warzywa warte podejrzenia z placu zabaw.  Są leżaki i materace, do dziecięcych wygibasów. Można wpaść z kocem na piknik, przyjacielskie pogaduchy i relaks beztroski. Naduśka traci energię wdrapując się po drewnianych bezpiecznych schodach. Ja zerkam rozbawiona, gdy widzę, jak uczy się skakać. Momenty, które wypełniają obficie wciąż ciepłe popołudnia.

 

Dom Kultury Służewiec, Jana Sebastiana Bacha 15

Podziel się
Podziel się


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o

wpDiscuz
%d bloggers like this: